Jak i dla kogo piszę?

Czy można jednoosobowo próbować opisać wydarzenia ze świata polityki? Jest tyle redakcji, tylu publicystów, tyle światopoglądów, które walczą o naszą uwagę. Odnoszę czasem wrażenie, że coraz trudniej zorientować się, co naprawdę się dzieje dookoła nas. Wchodząc w internet możesz zaklikać myszkę na śmierć, a i tak nie dowiesz się wszystkiego. Dlatego chciałbym spróbować krótko i możliwie bezstronnie podsumowywać mijające dni. Robię to trochę dla siebie – by ćwiczyć formę, a trochę dla bliskich mi osób chcących trzymać rękę na pulsie.

Ważne zastrzeżenie: w polityce krajowej czuję się dużo pewniej niż w międzynarodowej. Korzystam z powszechnie dostępnych źródeł informacji: prasy, radia, telewizji, portali internetowych i staram się zsyntetyzować te informacje. Wybieram informacje, które mają swój ciężar lub które mogą być ważne dla nadchodzących wydarzeń. Chcę szanować czas czytelników. Staram się, by pisać codziennie, ale czasem biorę wolne lub zasypiam wcześnie 🙂