29.03.2017

Polska

1. Wiceprezydent Łodzi Ireneusz Jabłoński stracił swoje stanowisko. To efekt publikacji tygodnika Gazeta Polska według której Jabłoński miał być współpracownikiem służb PRL – miał być szkolony na agenta pracującego pod przykryciem zagranicą.

2. Stłuczka limuzyny Żandarmerii Wojskowej, którą jechał wiceminister MON Bartosz Kownacki. W zdarzeniu, do którego doszło na warszawskim Powiślu, nikt nie ucierpiał. Uszkodzone zostały 2 samochody. Mandatem za spowodowanie kolizji ukarany został kierowca ŻW. (Krzysiu! uważaj! 🙂

Zagranica

1. Ukraina:

  • W nocy nieznani sprawcy ostrzelali z granatnika polski konsulat w Łucku na zachodzie Ukrainy. Wskutek ostrzału nikomu nic się nie stało, ale uszkodzony jest dach oraz sufity wewnątrz budynku.
  • Ministerstwo Spraw Zagranicznych podjęło decyzję o czasowym zamknięciu polskich placówek dyplomatycznych na Ukrainie. W związku z atakiem, do MSZ wezwano ambasadora Ukrainy w Polsce, Andrija Deszczycę.
  • Ukraiński prezydent Petro Poroszenko napisał na swojej stronie internetowej, że zdecydowanie potępia ostrzał konsulatu. Poinformował, że polecił dołożenie wszelkich starań w celu wyjaśnienia incydentu i znalezienia winnych.  Zapewnił w rozmowie telefonicznej prezydenta Andrzeja Dudę o krokach poprawiających bezpieczeństwo i relacje polsko- ukraińskie.
  • Szef ukraińskiej dyplomacji potępił atak i zapewnił, że Ukraina ukarze sprawców.

Ok. 150 osób podszywających się pod mniejszość polską zablokowało trasę Lwów- Rawa Ruska. Do zdarzenia doszło we wsi Grzęda w obwodzie lwowskim. Część osób została zatrzymana. Według informacji policji wśród zatrzymanych nie było przedstawicieli mniejszości, a uczestnicy blokady dostali wynagrodzenie za udział w akcji.

2. Rozpoczął się proces wychodzenia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Wniosek o woli wyjścia wręczył przewodniczącemu Rady Europejskiej brytyjski ambasador przy Unii.

3. Prezydent USA Donald Trump anulował szereg rozporządzeń swego poprzednika Baracka Obamy, których celem była walka z ociepleniem klimatu. Amerykański prezydent oświadczył, że doprowadzi do zwiększenia niezależności energetycznej Stanów Zjednoczonych i przywrócenia tysięcy miejsc pracy w górnictwie.